Wychodzi na to, że mam szczęście do trafiania na wszelkiego rodzaju Marsze Równości. W 2016 roku przylatując do Nowego Jorku przypadkiem trafiliśmy na Love Parade (niestety, taksówkarz nie czytał prasy i nie wiedział jak ominąć paradę, przez co spóźniliśmy się na stand-up w Central Parku). W 2021 roku przypadkiem trafiłem na Marsz Równości w Poznaniu (na ile przypadkiem trzeba by zapytać moje dzieci). W ostatni weekend przypadkiem trafiliśmy na Christopher Street Day w Berlinie.

Christopher Street Day to europejskie święto społeczności LGBTQ+ obchodzone na pamiątkę wydarzeń Stanewall. Tego, że coś będzie się działo mogliśmy spodziewać się od samego wjazdu do Berlina. Jadąc w kierunku Muzeum Fotografii mijaliśmy po drodze grupki kolorowych osób. Wracając z muzeum dotarcie do Alexanderplatz samochodem było już bardzo skomplikowane. Niestety, nawigacje nie miały informacji o zamkniętych ulicach. Stąd pomysł, by pojechać najpierw do Kreuzbergu (przypadkowo trafiliśmy na pchli targ), a stamtąd do East Side Gallery.

Na sam koniec dnia udało nam się dotrzeć pod bramę Brandenburską. Takiego zgromadzenia jeszcze w swoim życiu nie widziałem. Według informacji organizatora w paradzie miało wziąć udział około 500 tysięcy osób. My trafiliśmy tam około 20. Stojąc pod bramą Brandenburską, patrząc w kierunku Kolumny Zwycięstwa, widać było morze głów. Byłem odpowiedzialny za małą grupę zapaleńców fotografii, stąd czasu na fotografowanie za dużo nie było. Bardziej niż reportaż interesowały mnie portrety. Podobne do tych, które zrobiłem w Poznaniu w czasie Marszu Równości 2021. Tym razem niewiele zdjęć, ale lepszy rydz, niż nic. Tradycyjnie zdjęcia można obejrzeć w postaci slide show.

One Reply to “Christopher Street Day w Berlinie”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.