Biała Uliczka. Tak lubię ją nazywać, nawet jeżeli to nie jest do końca prawda. Uliczka jest czarna, asfaltowa, na uboczu. Czyż jednak nie jest to dużo bardziej poetycka nazwa niż ulica Białych Fasad? Zapraszam na Calle Laja Blanca.

Trafiliśmy na nią przypadkiem. Jeździliśmy z Inką i Justyną z miejsca w miejsce, trochę bez większego planu. Szukaliśmy ciekawych miejsc do zdjęć aktowych… ale kiedy zobaczyłem zabudowania na tej uliczce, pomyślałem sobie, że nie samymi aktami człowiek żyje. Inka na szczęście miała pasujący do całości biały strój i tak powstała ta seria. Tuż przed domkiem z białymi fasadami był taki zwyklejszy, żółtawy. Uliczka była pusta, a biały strój nie pasował… te zdjęcia będą jednak innym razem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *